Kamila Skolimowska
- Kobieta
- Data śmierci 18 February 2009
- Warszawa, Poland
Opowiedz o...
Kamila Skolimowska (ur. 4 listopada 1982 w Warszawie, zm. 18 lutego 2009 w Vila Real de Santo António[1]) – polska lekkoatletka, uprawiająca rzut młotem, mistrzyni olimpijska. Córka Roberta, znanego sztangisty, medalisty mistrzostw świata i olimpijczyka z 1980 r. Członkini grupy lekkoatletycznej Samsung Team.
Pierwsze sportowe kroki stawiała na boisku lekkoatletycznym warszawskiej Legii. Do trenowania rzutu młotem zachęcił ją Zbigniew Pałyszko. W późniejszych latach kariery startowała w barwach Warszawianki oraz Gwardii Warszawa.
Już jako młodziczka osiągnęła poziom międzynarodowy (10. miejsce na listach światowych w 1997). W tym samym roku zdobyła tytuł mistrzyni Europy juniorek, a dwa lata później złoty medal mistrzostw świata juniorów młodszych. Startując w wieku niespełna osiemnastu lat na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney dość nieoczekiwanie została mistrzynią olimpijską.
10 listopada 2000r., za to sportowe osiągnięcie, prezydent Aleksander Kwaśniewski nadał Kamili Złoty Krzyż Zasługi.[2]
Późniejsze jej starty w igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach świata nie przyniosły już medalowych sukcesów. Najwyższe, czwarte lokaty zajęła podczas mistrzostw świata w Edmonton (2001) i Osace (2007). Na igrzyskach olimpijskich w Atenach (2004) wywalczyła 5. miejsce, natomiast cztery lata później w Pekinie start w finale zakończyła bez wyniku, paląc wszystkie trzy próby. Jedynie w mistrzostwach Starego Kontynentu udało się jej sięgnąć po medale – w 2002 roku wywalczyła srebro, zaś w 2006 brąz. Od 2004 do 2009 roku pracowała w Komendzie Miejskiej Policji w Piasecznie (woj. mazowieckie).
Zmarła niespodziewanie 18 lutego 2009 w czasie zgrupowania polskich lekkoatletów w Portugalii. Według informacji przekazanych PAP, zasłabła podczas treningu. Podczas transportu do szpitala w Vila Real de Santo António straciła przytomność. Mimo godzinnej reanimacji lekarzom nie udało się jej uratować[3].
memory
Małgosia 3 May 2010
p.Kamila była rówieśniczką mojej siostry dlatego też jeszcze bardziej to przeżyłam...wiadomość o jej śmierci spadła na nas wszystkich jak grom z jasnego nieba - nikt się nie spodziewał,że coś takiego się stanie...w takich momentach przychodzi do głowy pytanie:
,,Dlaczego...umiera tak młoda osoba, która ma przed sobą jeszcze wiele nie zrealizowanych planów...nie spełnionych marzeń..."
,,Dlaczego tak szybko o niej zapomniano...''
,,Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie..."