Może jest tak, że zmarli za bramami śmierci – nie czekają, odwrócili się już od nas, idą gdzieś dalej, patrzą w inną stronę? Rilke w wierszu ”Orfeusz, Eurydyka, Hermes” pisze:
... nawet dotyk polotnego boga,
prowadzącego ją, niezmiernie lekki,
nękał ją niby zbytnia poufałość.
Już rozwiązana jako długie włosy,
ofiarowana jak deszcz, który spadł,
i roztrwoniona jak skarbiec stokrotny.
Była korzeniem już.
I kiedy nagle bóg
zatrzymał ją i krzyknąwszy boleśnie
powiedział: On się obejrzał –,
nic nie pojęła i spytała cicho: Kto?
Ale daleko tam przed jasnym wyjściem
stał ktoś, którego twarzy już nie można
było rozpoznać. Stał i patrzał,
jak na łąkowej smudze ścieżki bóg,
zwiastun o pełnym żałoby spojrzeniu,
milcząc odwrócił się, by iść za ową
postacią, co wracała już drogą tą samą,
krokiem spętanym przez wstęgi całunu,
niepewnie, cicho, bez niecierpliwości.
Ale może jest inaczej? Urszula Kochanowska w wierszu Leśmiana prosi Boga, żeby dla niej odtworzył jej rodzinny dom: „... kubek w kubek, jak nasz – Czarnolaski”. Prośba zostaje spełniona:
„... Oto są – sprzęty, a oto – donice.
Tylko patrzeć, jak przyjdą stęsknieni rodzice!
I ja, gdy gwiazdy do snu poukładam w niebie,
Nieraz do drzwi zapukam, by odwiedzić ciebie!”
Dziewczyna z wielką radością przygotowuje się na powitanie gości:
o świcie „słychać kroki i do drzwi pukanie...
Więc zrywam się i biegnę! Wiatr po niebie dzwoni!
Serce w piersi zamiera... Nie!... To – Bóg, nie oni!...”
A więc jednak – nieustająca pamięć, czułość, ból rozłąki, tęsknota. Także t a m? Maniu, jak jest naprawdę?
krążą dziś wokół Was... wszędzie świece, na grób Hłaski jak zwykle ktoś przyniósł wino, jak co roku nie mogę patrzeć na krzyże Powstańców - są tam z Tobą? Żadne święta nie smakują poza Polską, tak jak tu... Maniu, nie mogłam przyjść z wizytą, ale modlę się i czuję, że gdzieś tu krążycie spokojnie... Czy Tomek narzeka, jak zwykle, a Alek wygłasza tyrady na każdy temat? Widzicie nasze światełka? Bardzo chcielibyśmy wiedzieć, że tak...
Prosiłam o Twoje czuwanie i wiesz spisałaś się. Dodałaś mi siły i energii, żeby mówić piękne "dzień dobry" i się uśmiechać do wszystkich ludzi - nawet do tych, co nie rzucali do żółtej puszki.
Mania, uzbierałyśmy razem sporą puszkę, było dużo papierków, ale sama wiesz :-) - widziałaś z góry.
Witaj Aniołku, bardzo smutny mamy dziś dzień.. Myśli krążą wokół Ciebie..Nie mogłam do Ciebie przyjechać, ale Ty wiesz, że dziś byłaś obecna w moich myślach i modlitwie. Kocham i Tęsknię.
[*]
memory
bar_tek 7 Listopad 2009
***
Eleonora 6 Listopad 2009
Eleo
memory
hospicjum-slupsk 5 Listopad 2009
memory
mi-dan 5 Listopad 2009
***
Eleonora 3 Listopad 2009
Eleo
Za bramami śmierci
Michaelis 2 Listopad 2009
... nawet dotyk polotnego boga,
prowadzącego ją, niezmiernie lekki,
nękał ją niby zbytnia poufałość.
Już rozwiązana jako długie włosy,
ofiarowana jak deszcz, który spadł,
i roztrwoniona jak skarbiec stokrotny.
Była korzeniem już.
I kiedy nagle bóg
zatrzymał ją i krzyknąwszy boleśnie
powiedział: On się obejrzał –,
nic nie pojęła i spytała cicho: Kto?
Ale daleko tam przed jasnym wyjściem
stał ktoś, którego twarzy już nie można
było rozpoznać. Stał i patrzał,
jak na łąkowej smudze ścieżki bóg,
zwiastun o pełnym żałoby spojrzeniu,
milcząc odwrócił się, by iść za ową
postacią, co wracała już drogą tą samą,
krokiem spętanym przez wstęgi całunu,
niepewnie, cicho, bez niecierpliwości.
Ale może jest inaczej? Urszula Kochanowska w wierszu Leśmiana prosi Boga, żeby dla niej odtworzył jej rodzinny dom: „... kubek w kubek, jak nasz – Czarnolaski”. Prośba zostaje spełniona:
„... Oto są – sprzęty, a oto – donice.
Tylko patrzeć, jak przyjdą stęsknieni rodzice!
I ja, gdy gwiazdy do snu poukładam w niebie,
Nieraz do drzwi zapukam, by odwiedzić ciebie!”
Dziewczyna z wielką radością przygotowuje się na powitanie gości:
o świcie „słychać kroki i do drzwi pukanie...
Więc zrywam się i biegnę! Wiatr po niebie dzwoni!
Serce w piersi zamiera... Nie!... To – Bóg, nie oni!...”
A więc jednak – nieustająca pamięć, czułość, ból rozłąki, tęsknota. Także t a m? Maniu, jak jest naprawdę?
myśli
Kamila 1 Listopad 2009
Dziękuję
Grażyna 1 Listopad 2009
Mania, uzbierałyśmy razem sporą puszkę, było dużo papierków, ale sama wiesz :-) - widziałaś z góry.
Piękne dziękuję G.
Maniulku...
Marta Wierzbicka 1 Listopad 2009
[*]
...
Lilianna Zdolińska 1 Listopad 2009
memory
bar_tek 1 Listopad 2009
memory
ala 1 Listopad 2009