Znam Ciebie od lat kiedy jeszcze byłaś kruszynką.Byłaś światłem i natchnieniem dla tych,którzy mieli szczęście spotkać się z Tobą.Pełna wdzięku i czaru ,obdarzona wyjątkowym magnetyzmem a zarazem nieśmiała.Obdarzałaś innych miłością i radością.Uświadamiasz nam, że codzienne trudności i problemy są nieodłączną częścią naszej egzystencji i.......służą naszemu rozwojowi. Dlaczego odeszłaś...?...człowiek jest tajemnicą.
Tak bardzo mi żal.
Marysiu...Maryniu...Mario,...!
V. L. 26 Kwiecień 2009
Tak bardzo mi żal.